„Shoah”Claude Lanzmana jako ważny dokument historii holocaustu-podsumowanie części pierwszej

Witajcie czytelnicy! Jak za pewne się orientujecie po wpisach na fanpagu bloga,przygotowuje się do pisania pracy licencjackiej. Tematem pracy jest właśnie film Claude Lanzmana pod tytułem Shoah co po hebrajsku znaczy zagłada. Obejżałem pierwszą część no i byłem w dziwnym nastroju. Takim jak bym dopiero poznawał historię holocaustu od podstaw. Przy okazji oglądania pierwszej części starałem się zwrócić uwagę na odbiór społeczny tego całego filmu,usposobienie osób pytanych do samego autora. Było jak najbardziej pozytywne,ale niektóre momenty wyciskały łzy z oczu, nie będę więcej nic pisał na temat Lanzmana i jego dzieła(chyba najważniejszego co do tematyki) ponieważ nie obejżałem filmu w całości.

„Klucz Sary”- historia Sary Starzyński

Ostatnio miałem okazję oglądać rewelacyjny film pod tytułem”Klucz Sary” muszę Państwu powiedzieć iż wywarł na mnie ogromne wrażenie,zresztą sama historia głównej bohaterki jest poruszająca do głębi i jestem przekonany,że wywoła u nie jednego widza sympatię do głównej bohaterki- Sary Starzyński. W filmie ukazany jest heroizm bohaterki próbującej ratować własnego brata. Okoliczności w jakich przychodzi żyć Sarze nie są sprzyjające,ciągłe łapanki,wysyłki do innych obozów,niby ku „wyzwoleniu.
Więcej Państwu nic nie zdradzę no bo nie na tym to polega,mogę jedynie zachęcić Państwa do sięgnięcia do tej pozycji kina francuskiego.

Tymczasem zapraszam Państwa do prześledzenia trailera filmu „Klucz Sary”

Recenzja filmu „Amen” – historia Kurta Gersteina.

Witajcie kochani internauci,dziś miałem przyjemność oglądać film pod nietypowym tytułem „Amen” Opowieści tak na prawdę o braku obojętności na los ludności żydowskiej, dzięki SS-manowi Kurtowi Gersteinowi który był „dostawcą” śmiercionośnego cyklonu oraz specjalistą do spraw dezynfekcji.
Gerstein początkowo nie wiedział tak na prawdę do czego jest wykorzystywany cyklon B. Tego co zobaczył w obozie w Bełżcu i Treblince nie był w stanie przyjąć i jawnie się temu sprzeciwiał. Moim zdaniem był to ss-man o dobrym sercu(takich przykładów jest nie wiele) Gerstein do końca walczył o „życie” Żydów. Nie zmienia to faktu iż był wplątany w tą machinę śmierci jaką był nazizm. Uważam jednak,że był pozytywną postacią w całym tym wirze nienawiści. Papież Pius XIII ignoruje ostrzeżenia Gersteina.
Ze swojej strony polecam ten film,uważam,że jest to bardzo dobra pozycja w światowej kinematografii obrazująca okrucieństwa systemu nazistowskiego.

69 rocznica wyzwolenia Auschwitz Birkenau już niebawem!

Uwaga uwaga!! Dzień 27 stycznia to niezwykle ważna data w historii obozu Auschwitz Birkenau, jest to bowiem czas wyzwolenia obozu, miejsca który był największą maszyną śmierci, hańbą w historii zarówno Polski, Europy jak i całego świata! Z tego też miejsca chciałbym Państwa serdecznie zaprosić w imieniu dyrektora Pana Piotra Cywińskiego na obchody 69 rocznicy wyzwolenia obozu w Oświęcimiu. Obchody te odbędą się dnia 27 stycznia 2014 roku
Program uroczystości jest następujący:

13.30 – 14.30 – Uroczystości w namiocie na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau
15.00 – 15.30 – Ceremonia upamiętniająca Ofiary. Modlitwa i oddanie hołdu przy pomniku w Birkenau

Film dokumentalny „Abażur z ludzkiej skóry” recenzja,podsumowanie

Witam, ostatnio nie zdarza mi się wiele pisać na blogu, dziś jednak pragnę podzielić się z Państwem recenzją, jako takim podsumowaniem z mojej strony, chodzi o film dokumentalny pod tytułem „Abażur z ludzkiej skóry”,dokument został wyemitowany przez stację telewizyjną TTV.
Oglądając ten dokument zadacie sobie z pewnością pytanie czy ludzie są zdolni do tak nieludzkich zachowań by z ludzkiej skóry robić abażury do lamp? Twórcy tego dokumentu przez długi czas zbierali materiały na ten temat. Abażur pokazany w dokumencie został poddany wnikliwym analizom laboratoryjnym.
Jedna z nadzorczyń w obozie w Buchenwaldzie- Ilse Koch uwielbiała dostawać i dawać takie właśnie „niespodzianki ” z abażuru, nie bez powodu nazwano ją suką z Buchenwaldu, obóz buchenwaldzki zasłynął jak widać nie tylko z badań i eksperymentów pseudomedycznych.
Dokument bardzo dobrze obrazuje okrucieństwa obozu w Buchenwaldzie.
W niedługim czasie dokument ten ukaże się na blogu w dziale „materiały do pobrania”

Archiwum Ringelbluma dzień po dniu zagłady- recenzja książki

Witam Państwa serdecznie i ciepło, wiem,że czekaliście na recenzję tej pozycji i wreszcie pojawia się ona na blogu.

Archiwum Ringelbluma jest to książka typowo wspomnieniowa, jak zresztą wszystkie moim zdaniem opiewające na tematy zagłady i pokolenia Shoah. Choć muszę powiedzieć iż Emmanuel Ringelblum nie był człowiekiem z pokolenia Shoah bo nie przeżył wojny i obozu koncentracyjnego. Książka ta jest zbiorem wspomnień z pobytu w Getcie warszawskim, pojawiały się co prawda wcześniejsze wydania tego typu, np opracowane przez Rutę Sakowską Archiwum Ringelbluma . Getto warszawskie lipiec 1942 styczeń 1943. Zastanawiało mnie po co się wydaje takie książki. Czy ma być to uzupełnienie tego co zostało już napisane, powiedziane, udokumentowane czy co? Książka jest niezwykle elegancko wydana i czyta się ją całkiem przyjemnie. Możemy się dowiedzieć,że autor stał na czele organizacji żydowskiej Oneg Szabat oraz wielu innych,jakże cennych z punktu widzenia czytelników informacji na temat pierwszego i chyba jedynego podziemnego archiwum. Co sprawia,że czasami czytelnik gubi się w tym co czyta? Mianowicie urywane osobiste relacje Ringelbluma bądź jego pobratymców. Natomiast plusem tej pozycji jest to iż wspomnienia zebrane w jedną całość układają się w historię dokonującej się wtedy zagłady ludu żydowskiego. Pokazują jedno z obliczy zagłady narodu żydowskiego, moim zdaniem niewinnego i pokrzywdzonego przez politykę III Rzeszy.

Tę książkę polecam z całą odpowiedzialnością! Jest to istotny materiał dokumentujący historię zagłady Żydów

Biografia Waltera Suskunda czyli recenzja filmu Suskind!

Witam Państwa!

Ostatnio oglądałem Suskind, biografię Waltera Suskinda. Kim był Walter Suskind? Suskind to był taki drugi Oskar Schindler. Film opowiada o historii pewnego człowiekaży który w nieco inny sposób ratował Żydów. Mianowicie Walter Suskind poszedł na pewną współpracę z nazistami.

Od samego początku film jest jak najbardziej najznamienitszym odzwierciedleniem faktów historycznych. Akcja rozpoczyna się w Amsterdamie, Walter Suskind by móc ratować siebie i rodzinę staje się członkiem rady żydowskiej która w latach wojny jak wiadomo starała się pomagać Żydom. Bohaterowi jak najbardziej udaję się zdobyć zaufanie nazistów. Bohater podejmuję istną walkę z systemem i niejako ją wygrywa dopóki naziści nie odkrywają prawdy….

Film Suskind wywarł na mnie ogromne wrażenie…. i jak najbardziej polecam go każdemu pasjonatowi historii….

Zapraszam Państwa do prześledzenia Trailera filmu Suskind, mam jednocześnie nadzieję iż tym małym fragmentem zachęcę Was do obejrzenia tego jakże poruszającego filmu!

Emanuel Ringelblum- Twórca archiwum Getta warszawskiego

Emanuel Ringelblum urodził się w roku 1900 w Buczaczu był niezwykle zaangażowanym historykiem i pedagogiem oraz twórcą podziemnego archiwum Getta warszawskiego
Emanuel był synem handlarza zbożem miał troje rodzeństwa, matka Emanuela zmarła gdy miał 12 lat.
W momencie wybuchu II wojny światowej przebywał w Szwajcarii na syjonistycznym kongresie. Ringelblum z ramienia organizacji Joint rozpoczął pomoc dla biednych i pokrzywdzonych przez los. Został wraz z rodziną zamknięty w getcie warszawskim, Emanuel bardzo zaangażował się w pracę w Centralnym Komitecie Pomocy który monitorował wszelkie organizacje pomocowe dla narodu żydowskiego. Po za tym był członkiem żydowskiej organizacji bojowej.

Od roku 1939 roku Ringelblum gromadzi sporą ilość na temat życia żydów oraz ich sytuacji w okupowanej Polsce. Wraz z grupą konspirantów pozyskanych w 1940 roku zakłada organizację konspiracyjną Oneg Szabat(tłum. Radość Szabasu) spotkania odbywały się w sobotę. Oneg Szabat skupiało się na gromadzeniu materiałów które dotyczyły głównie życia w getcie warszawskim. Na wieść o nadchodzącej likwidacji getta postanowiono schować dokumenty zgromadzone przez Oneg Szabat przy ulicy Świętojańskiej oraz Nowolipki. Schowano je w metalowych skrzynkach. Emmanuel wraz z rodziną dostał się na aryjską stronę oraz zdołał przeżyć deportację do obozów śmierci zwaną wielką letnią deportacją.Nadszedł koniec lutego 1943 roku i Ringelblum wraz z żoną Judytą oraz swoim jedynym synem uciekają z getta warszawskiego poprzez schron „Krysia” mieszczący się przy ulicy Grójeckiej, w tymże schronie(bunkrze) Ringelblum kontynuuje swoje prace nad archiwum. Niespodziewanie dnia 7 marca roku 1944 schron ten zostaje odkryty przez Gestapo. Wiele na to wskazuje iż Ringelblum został zdekonspirowany przez niejakiego 18 letniego Jana Łakińskiego (później rozstrzelanego niechybnie). Wszyscy „mieszkańcy” bunkra zostali przetransportowani na Pawiak gdzie zostali straszliwie skatowani a szczególnie Ringelblum za przynależność do podziemia i konspiracje przeciwko Niemcom. Źródła historyczne wskazują na to iż parę dni( dwa do trzech dni) po aresztowaniu rodziny Ringelblumów rozstrzelano ją wraz z innymi „mieszkańcami” schronu „Krysia” w ruinach getta warszawskiego w roku 1944.
Materiały z archiwum autorstwa Ringelbluma są cennym źródłem historycznym dotyczącym życia w getcie warszawskim.

Film z uwolnienia więźniów z pewnych obozów

Witam serdecznie Państwa w ten deszczowy wieczór, pewnego razu na fanpage bloga pisałem,że niebawem pojawi się oryginalny film z wyzwolenia jakiegoś obozu. Pytanie do Państwa jaki to obóz, film jest w słabej jakości ale mam nadzieje,że Państwu się uda rozwikłać tą zagadkę, sami Państwo widzicie,że to nie jest wcale łatwe. Więc proszę pisać na maila konzentrazion.lager@gmail.com. Kto wie ten pisze! Kto pierwszy ten lepszy! Nad nagrodą się zastanowimy!

Oryginalny film amerykańskich żołnierzy uwalniających obozy zagłady

70 rocznica powstania w Getcie warszawskim

Dokładnie 70 lat temu dnia 19 kwietnia 1943 roku wybuchło zbrojne powstanie w Getcie warszawskim
Zdaniem wielu ówczesnych historyków było to największe powstanie przeciwko najeźdźcy hitlerowskiemu.
Najważniejszymi postaciami w historii getta byli: Marek Edelman, Mordechaj Anielewicz oraz wielu wielu innych. Zapraszam Państwa na oficjalną stronę Getta warszawskiego by poznać głębiej historię powstania oraz historię ludzi którzy zginęli w służbie wolności. W uroczystościach upamiętniających powstanie w Getcie wzięli między innymi prezydent miasta Warszawy -Hanna Gronkiewicz Waltz oraz Prezydent Rzeczypospolitej polskiej Bronisław Komorowski wraz z premierem Donaldem Tuskiem oraz gośćmi z zagranicy. Zorganizowano w Warszawie akcję żonkil- rozdawano papierowe żonkile na znak jedności z powstańcami.

Myślę drodzy internauci,że należy pamiętać o tym strasznym wydarzeniu jakim było niewątpliwie powstanie w Getcie warszawskim

Krótka relacja z upamiętnienia powstania w getcie:

Przemówienie Hitlera do młodzieży

Hitler w tym przemówieniu posługuje się pokojem, aby przekonać do siebie młodzież i dać jej poczucie bezpieczeństwa w nowym lepszym świecie, w nowej lepszej Rzeszy niemieckiej. Tysiące młodych ludzi, stojących przed Hitlerem i słuchających jego przemówienia nie spodziewało się zapewne, że są szkoleni do przyszłej wojny, do gnębienia podludzi, nie spodziewali się, że do ich psychiki wlewana jest nienawiść, rasizm, przemoc i agresja do obcych ras. Hitler mówił im, to co chcieli usłyszeć, a mianowicie, że są potrzebni, są wręcz niezbędni do dalszego istnienia państwa niemieckiego, tego „lepszego”, czystego państwa niemieckiego. Dzieci, które były tylko dziećmi słyszą nagle, że są bardzo ważni i ważniejsi nawet niż ich dorośli towarzysze, ponieważ właśnie oni mieli panować nad tysiącletnią Rzeszą niemiecką i kontynuować dzieło Hitlera. Są oni z tego zadowoleni, czują, że robią coś potrzebnego, że każdy ich dzień w Hitlerjugend to zdobywanie niezbędnej wiedzy do przyszłego, dorosłego życia. Hitler wyraźnie im powiedział, że muszą wyrobić u siebie posłuszeństwo, ponieważ on sam chce, żeby byli oni posłuszni i spełniali zadania, które im wyznaczono. Musiał mieć on pewność, że po wygranej wojnie władzę po nim przejmie ktoś, kto będzie szczerze nienawidził obce rasy i będzie utrzymywał porządek ustalony przez NSDAP. Do tego miała służyć niemiecka młodzież. Ona nie mogła samodzielnie myśleć, ona miała myśleć według narzuconych im kryteriów.

„Pokłosie”- recenzja filmu Władysława Pasikowskiego

Witam znowu po dość długiej przerwie…. dziś macie Państwo okazję przeczytać moją osobistą recenzję filmu Władysława Pasikowskiego  „Pokłosie” Muszę powiedzieć Państwu,że jestem pod naprawdę bardzo dużym wrażeniem rozmachu z jakim został zrealizowany ten film….
Akcja dzieje się w jednej z polskich wsi w której dochodzi do niewyobrażalnej zbrodni na Żydach. Kalinowie- bracia mieszkający we wsi spróbowali odkryć straszliwą prawdę która będzie straszna, wszystko zaczyna się od od macew  które naziści zostawili by zrobić drogę.
Film jest zdecydowanie dla tych osób które wiedzą o co chodzi i znają kontekst historyczny, akcja filmu jest widoczna od samego początku….. końca Państwu nie zdradzę,ale powiem,że film nie kończy się różowo, tak jak byśmy chcieli, pozycja zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach, oraz dla tych, bardziej zorientowanych w sytuacji politycznej narodu żydowskiego. Należy tu wziąć pod lupę kontekst wysiedleńczy, oraz kształt stosunków ludności żydowskiej i polskiej we wsiach w okresie okupacji.
Pozycja jak najbardziej godna polecenia , polecam i zapraszam do prześledzenia trailera.

Wiosna 1941/Spring 1941(2008)- recenzja filmu

Clara Planck (56) jest światowej sławy wiolonczelistką mieszkającą na stałe w Kanadzie. Jest rok 1972 i Clara zostaje zaproszona do swojego rodzinnego miasta w Polsce. Ma zagrać koncert inauguracyjny na otwarcie sali koncertowej nazwanej jej imieniem. Przyjeżdża, po trzydziestoletniej nieobecności.

Nigdy dotąd nie zdobyła się na odwagę, żeby odwiedzić rodzinny kraj. Towarzyszy jej córka, dwudziestopięcioletnia Tanya. Podczas tej wizyty Clara na nowo przeżywa wydarzenia z wiosny 1941 kiedy straciła całą rodzinę.

Jak dla mnie wstrząsający film, pokazujący  ogrom tragedii narodu żydowskiego, tragedii której doświadczyli z rąk nazistowskich Niemiec. Są momenty romantyczne, drastyczne, film jest przejmujący do krzty. Pojawiają się akcenty polskie, polskie nazwiska, oraz aktorzy.

Zapraszam Państwa do obejrzenia trailera filmu „Wiosna 1941”

Film jak najbardziej polecam i przepraszam za bardzo długą nieobecność na blogu.

Postaram się Państwu serdecznie udostępnić ten film na blogu w dziale „materiały do pobrania”

Boże narodzenie w obozie Stutthof


Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi
Wszystkim umęczonym nadzieję przynosi
Bo my nadzieją żyjemy, że wolnymi też będziemy.

fragment Kolędy Stutthowskiej napisanej w obozie przez nieznaną więźniarkę.

Życie religijne w obozie
          Religia była niezwykle istotnym elementem życia więźniów obozu Koncentracyjnego Stutthof. W pierwszym okresie funkcjonowania obozu uprawianie praktyk religijnych było zakazane. Pomimo zakazów i grożących za ich złamanie kar, więźniowie czynnie uczestniczyli w życiu religijnym, organizowanym głownie przez uwięzionych w obozie księży. W ten sposób w 1940 roku, podczas Wielkiego Tygodnia, odprawiono potajemnie mszę.
Święta Bożego narodzenia dawały okazję nie tylko do wykonywania praktyk religijnych, ale również do nawiązywania kontaktów miedzy poszczególnymi więźniami, grupami więźniów, często różnej narodowości i wyznania. Różnice te, wobec tragicznego losu uwięzionych, nie miały większego znaczenia.
Wigilia i Boże Narodzenie za drutami
         W wielu spisanych po wojnie relacjach, więźniowie opisują, jak wyglądała Wigilia i Boże Narodzenie w rzeczywistości obozowej. Nam, żyjącym w normalnych warunkach ludziom, trudno zapewne zrozumieć jaka panowała tam wtedy atmosfera i jak ważna dla więźniów była modlitwa i nadzieja na przetrwanie. Niech więc przemówią relacje tych którzy byli bezpośrednimi uczestnikami tamtych wydarzeń:
Ignacy Joachimiak, nr obozowy 5179: „Święta Bożego Narodzenia 1939/1940 spędziliśmy w nastroju strasznego przygnębienia. Jedzenie, które wydano nam na święta, niczym nie różniło się od normalnych racji obozowych. Otrzymaliśmy tylko wodę i brukiew. Te trzy dni świąt były wolne od pracy w obozie. Próbowaliśmy śpiewać kolędy, ustawiliśmy jakąś choinkę. Przyszło trzech esesmanów i zapytali, czy nie umiemy śpiewać po niemiecku. Kazali nam śpiewać >. Zaśpiewaliśmy. Byli zadowoleni i zostawili nas w spokoju”.
Władysław Gębik: „Sam dzień wigilijny minął względnie spokojnie, przy bezmyślnej, jak zwykle, pracy – przenoszeniu belek i piasku z miejsca na miejsce i przy akompaniamencie spadających nieoczekiwanie esesmańskich razów i wymyślań. Najtrudniejsza była dopiero noc. W milczeniu kładliśmy się spać, zamyśleni, osowiali, jakby lękając się głośnego przypomnienia, że to przecież Wigilia. Tylko głębokie westchnienia wypełniające pustkę po wygaszonych światłach świadczyły, że sen nie kleił się do powiek… …W smutku i ciszy wypełnia się mrok karnej izby niespokojnym milczeniem, które zaczyna ciążyć nam coraz bardziej. Nie odmawiamy nawet wieczornej modlitwy.  – Hej bracia, czy śpicie? – odzywam się szeptem słowami kolędy. Poruszyli się na barłogach. Nikt przecież nie spał. Nie mógł spać. – Podobnie jak my, cały nasz kraj pogrążony jest dziś w smutku i -żałobie. Ale to nie powód do rozpaczy. Pozwólcie więc kochani, że powiem parę słów. Szczęśliwi możemy być, że żyjemy. Kiedy my żyjemy, Polska żyje… …Wierzę głęboko, że przetrwamy wszystko, zniesiemy jeszcze większe cierpienia i wrócimy do Ojczyzny wolnej i zwycięskiej. W tej chwili łamiąc się z wami symbolicznym opłatkiem, życzę wam bracia, i sobie, abyśmy następną wigilię obchodzili już w wolnej Polsce”.  
Jan Jarzembowski, więzień nr 17498: „A najgorzej było w Wigilię Bożego Narodzenia 1942 roku. Smutniejszej w życiu swym Wigilii nie przeżywałem. Zbóje (z załogi SS nie było nikogo) kazali na prowizorycznej choince zapalić światła. Arcyzbój Zielonka coś tam do nas powiedział. Siedzieliśmy po szesnastu przy podłużnych, koszarowych stołach, wstaliśmy żeby zaśpiewać >. Potężnie, po całym bloku, a może i po całym Starym Obozie, zadźwięczało echo pięknej pieśni. Wtem – o dziwo – będący tuż obok samej choinki zbóje, jeden po drugim siadali obok swego stolika i chowając głowy w ręce, głośno zaczęli zanosić się płaczem. Płakał morderca śp. Paszkowskiego – Höltzer, płakał krwiożerczy Merkel i nie zapanował także nad sobą Zielonka, późniejszy > i morderca co najmniej pół tysiąca więźniów. Po całej sali momentalnie rozeszło się: zbóje płaczą!, zbóje płaczą! Tej pierwszej zwrotki nie dokończyliśmy… Większość z miejsca zalała się łzami, innych ogarnęło to samo po wymienionym uścisku z kolegami”.  
Wacław Mitura, więzień nr 3836: „Święta Bożego Narodzenia 1944 roku obchodzone były przez więźniów uroczyście. Czuło się jakby lekki powiew wolności. Na kilka dni przed świętami przywieźli do Stutthofu paczki nadesłane od rodzin. Szczęśliwi, którzy je dostali… W bloku B więźniowie ubrali choinkę. Była uboga, ale była… Podczas wieczerzy wigilijnej zebrano od paczkowiczów wiktuały i obdarzono nimi najbiedniejszych, przeważnie Rosjan. Następnie łamaliśmy się przysłanym z wolności opłatkiem, również z przedstawicielami innych narodowości. W wielu językach wygłaszano przemówienia, w których podkreślano, że obecne święta są ostatnimi w obozie. Więźniowie, bez względu na narodowość czy wyznanie, uściskali się wzajemnie, życząc sobie szybkiej wolności. Nie było chyba nikogo, komu łza nie spłynęła po policzkach”.

Za www.stutthof.pl

5 lat Kacetu Stanisława Grzesiuka-wspomnienia oraz historia życia piórem spisana!

Witam bardzo serdecznie po jakże długiej przerwie w pisaniu…. ostatnio miałem zaszczyt przeczytać książkę Stanisława Grzesiuka, polskiego piewcy folkloru czerniakowskiego, ateisty, pisarza, więźnia aż trzech obozów koncentracyjnych: Dachau, Gusen, Mauthausen.

Stanisław Grzesiuk

za:www.wikipedia.org

Jest to książka opisująca 5 lat które autor przeżył w obozach, Grzesiuk barwnie opisuje swoje lata spędzone w obozach, w pozycji „5 lat kacetu” jest coś niesamowitego, ten humor autora, pomimo sytuacji w której się znalazł. Jak się okaże później, Stanisław Grzesiuk zjedna sobie wielu ludzi do siebie. W książce Stanisława Grzesiuka ukazana jest” recepta” na przeżycie obozów koncentracyjnych, tą receptą są:spryt autora, pomoc kolegom, humor(czasami aż za bardzo) oraz co najważniejsze i najistotniejsze czynny,ale według mnie mocny opór autora wobec kapów i SS-manów obozowych. Więcej nic nie napiszę o książce. Trzeba ją koniecznie w 100% przeczytać!!!!

Grób Stanisława Grzesiuka na wojskowych Powązkach ( za:www.wikipedia.org)

Cytaty Stanisława Grzesiuka( z książki „5 lat kacetu”)(za:
http://pl.wikiquote.org)
 Stanisław Grzesiuk -bohater czy szaleniec? dyskusja internautów

Książkę znajdziecie w antykwariatach i bibliotekach!

Książkę z czystym sumieniem polecam!!!