Recenzja filmu „Eichmann” – Kłamstwa Eichmana, sztuka wyciągania zeznań.

FIlm „Eichmann” z roku 2007 to z rozmachem zrealizowany obraz przedstawiający pobyt Adolfa Eichmanna, jednego z ważniejszych członków elity III Rzeszy w więzieniu. Adolf Eichmann oczekiwał w więzieniu na proces w którym miano go osądzić o ludobójstwo na 5 milionach Żydów, nie ważne czy były by to dzieci,kobiety,starcy, zdrowi ludzie. Film jest zrealizowany na podstawie oryginalnych rękopisów Eichmanna. Zachęcam do oglądania tej pozycji, jak dla mnie jest to bardzo dobrze zrealizowany dokument pokazujący także samą naturę Adolfa Eichmanna.
Film można pobrać z internetu, obejrzeć go on-line, bądź na DVD.

Zapraszam również do zapoznania się z trailerem filmu „Eichmann”
Trailer:

Polacy z Gdyni – pierwsi wypędzeni

W ostatnich latach wiele się mówi o niemieckich tzw. „wypędzonych”. Jest to w dużej mierze wynik aktywnej działalności Eriki Steinbach – przewodniczącej niemieckiego Związku Wypędzonych. W cieniu odbywającej się gorącej dyskusji, wywołanej kilka lat temu sprawą utworzenia w Niemczech Centrum Przeciw Wypędzeniom, pozostaje historia tych ludzi, którzy jako pierwsi podczas II wojny światowej byli wyrzucani i wypędzani przez Niemców z własnych domów. Byli to mieszkańcy polskiej Gdyni. Historia wysiedleń z Gdyni jest mało znana i przez powojenne lata była przez władze PRL marginalizowana. Również w obecnym czasie nie widać zbyt wiele chęci udokumentowania tych wydarzeń dla następnych pokoleń. Wydaje się, ze istnieje ku temu ostatnia chwila – dopóki żyją jeszcze świadkowie i uczestnicy tamtych wydarzeń.

Niemieckie plany

Hitlerowska Trzecia Rzesza, od początku swojego istnienia domagała się zmian terytorialnych. W swoich planach hitlerowcy postanowili w pierwszej kolejności zlikwidować polską inteligencję, a następnie dokonać przesiedlenia ludności polskiej z ziem polskich, które wcześniej wchodziły w skład prowincji pruskich. Z terenu Pomorza mieli być wysiedleni wszyscy Polacy, którzy przybyli tam po 1919 roku. W ten sposób miały być zrealizowane plany zgermanizowania tych ziem oraz osiedlenia na nich znacznej liczby Niemców. 21 września 1939 roku na konferencji, która odbyła się w Berlinie, dowódcy grup operacyjnych policji bezpieczeństwa (Einzatzgruppen) i służby bezpieczeństwa (SD), działających na tyłach walczących w Polsce armii niemieckich, otrzymali polecenie przygotowania propozycji dotyczących masowych wysiedleń Polaków i Żydów. Wcześniej – 11 września – Himmler upoważnił służbę bezpieczeństwa (SD) do rozpoczęcia wysiedleń ludności polskiej z terenu Gdańska, Gdyni i Poznania. Na miejsce wysiedlanych Polaków planowano osiedlić Niemców z państw bałtyckich.

Wypędzeni

Akcja rozpoczęła się na początku października 1939r. w Gdyni – Orłowie. Wysiedlenia z Gdyni wiązały się z zamiarem osadzenia w tym mieście, ważnym dla morskiego przemysłu zbrojeniowego, jak największej liczby Niemców.

Całkowicie zaskoczeni mieszkańcy Orłowa mieli 20 minut na opuszczenie mieszkań. Dłuższe przebywanie w mieszkaniu uważane było za sabotaż i groziło śmiercią. W dniu 12 października wysiedlono łącznie 4000 mieszkańców, w tym 1300 dzieci. Część z tych ludzi umieszczono w tymczasowych barakach usytuowanych w peryferyjnych dzielnicach Gdyni, a część zakwaterowano w mieszkaniach polskich rodzin. Po zorganizowaniu transportu zostali wywiezieni do tworzonego już w tym czasie przez Niemców Generalnego Gubernatorstwa.

Wysiedleniom próbowano nadać charakter „dobrowolnej emigracji ludności”. Na specjalnie wyznaczonych posterunkach policji wydawano numerowane i podpisane przez prezydenta policji bilety, które jednocześnie stanowiły przepustkę graniczną uprawniającą do przekroczenia granicy, jak mówiono, „w kierunku kraju rodzinnego”. Mieszkańcy Gdyni korzystali częściowo z tych przepustek, a częściowo przenosili się do innych dzielnic miasta, chcąc uchronić się przed wysiedleniem. Znające tę sytuację władze niemieckie, 24 października 1939r. wydały „Ostanie rozporządzenie”, na mocy którego wzywały wszystkich Polaków do dobrowolnego opuszczenia Gdyni. Oporni mieli być wysiedlani przymusowo.

Wysiedlanych mieszkańców gromadzono przy dworcu od strony ul. Albert Forster Strasse (dziś ul. Morska), a stamtąd po przeprowadzeniu rewizji osobistej, wywożono codziennie wagonami towarowymi do Generalnej Guberni. Tym sposobem do 26 października 1939r. z Gdyni wysiedlono przymusowo ponad 12.000 mieszkańców, a „dobrowolnie” opuściło miasto około 38.000 osób. Tych, którzy pozostali zmuszono do opuszczenia swoich mieszkań i zamieszkania na peryferiach miasta. Dalsze wysiedlenia przeprowadzano w maju 1940r. kiedy to wypędzono z Gdyni 138 Polaków, a następnie we wrześniu i październiku 1940r. dokonując masowego wysiedlenia 22.000 osób. Brak rąk do pracy w przemyśle niemieckim oraz sytuacja na froncie spowodowały, że 16 marca 1941r. władze hitlerowskie wydały zarządzenie wstrzymania transportów do Generalnej Guberni, zatrzymując w ten sposób masowe wysiedlenia Polaków z Gdyni.

Relacja

Najlepszym przykładem, w jakiej sytuacji Niemcy pozostawiali mieszkańców Gdyni wyrzucanych ze swoich domów może być tylko bezpośrednia relacja uczestnika tamtych wydarzeń. Poniższa relacja została opublikowana w materiałach z sesji naukowej wydanych przez Stowarzyszenie Gdynian Wysiedlonych, która odbyła się 19 grudnia 2002r. w Gdyni. Mówi mieszkanka Gdyni – Helena Szwichtenberg: „W domu naszym, u lokatora – pana Wiśniewskiego, mieszkała Niemka imieniem Emma, która po wkroczeniu Niemców wywiesiła na naszym domu flagę z hakenkreuzem, a na drzwiach umieściła afisz o natychmiastowym opuszczeniu domu i wysiedleniu. Następnie dnia 25.X.1939 roku, wczesnym rankiem, kiedy spaliśmy, wtargnęła do naszego mieszkania wraz z dwoma gestapowcami. Z okrzykami „raus” szarpano nas, a następnie wyrzucono z domu. Ledwie pozwolili nam się ubrać. Dop rowadzono nas do kolumny wypędzonych na ul. Morską i pod karabinami doprowadzono aż do stacji kolejowej w Gdyni. Klucz musiał zostać w drzwiach mieszkania. Byliśmy bez żadnego bagażu, gdyż nie pozwolono nam nic zabrać. Byliśmy zziębnięci i głodni. Był koniec października. Rodzice moi zostawili dobytek całego życia: działkę, dom i wszystko, co się w nim znajdowało. Następnie zostaliśmy wpakowani siłą do bydlęcych, brudnych, bez okien wagonów, tylu ile Niemcy dali radę na siłę wcisnąć. Podczas podróży ciągle byliśmy pilnowani przez gestapo w budkach u boku wagonu. Nie wiedzieliśmy dokąd nas wiozą, często odstawiani na bocznicę i pilnowani. Nie otwierano drzwi. Podróż trwała około siedmiu do dziesięciu dni. Było bardzo zimno, byliśmy mocno głodni. Był płacz i panika. Były trupy, szczególnie niemowlęta i starcy. Był już listopad 1939 roku. Wreszcie wypuścili nas w Lublinie. Tam nie wiedzieliśmy co ze sobą zrobić, co dalej, dokąd iść – głód. Nie mieliśmy żadnych rzeczy do przebrania. Koczowaliśmy na dworcu i w tunelach, jednocześnie żebrząc o jedzenie i przykrycie… Poniewieraliśmy się w różnych stronach Generalnej Guberni szukając racji bytu, prosząc ludzi o ratunek, zbierając kłosy i zmarznięte ziemniaki… Znaleźliśmy się wreszcie w okolicach Sandomierza we wsi Lenarczyce. W grudniu 1943 roku zostaliśmy aresztowani przez Niemców po raz drugi. Jako internowani zostaliśmy wywiezieni do lagru przejściowego w Częstochowie, gdzie przeszliśmy selekcję razem z Żydami i ludźmi z tzw. łapanek. Przydzielono nas na roboty przymusowe na zapotrzebowanie Niemca Otto Grodeck w miejscowości Olszówka powiat Tczew. Tam jako małoletnia bardzo ciężko pracowałam aż do wyzwolenia…”.

Bilans

Trudno jest określić, nawet w przybliżeniu, liczbę Polaków wysiedlonych z terenu Pomorza, w tym z Gdyni, po 1 września 1939 roku. Trudno także znaleźć konkretną liczbę wysiedlonych z samej Gdyni. Związane jest to zapewne z brakiem dokumentacji w tym zakresie. Stowarzyszenie Gdynian Wysiedlonych mówi o około 100 tysiącach wypędzonych z Gdyni Polakach, natomiast niektórzy historycy liczbę wypędzonych oceniają na około 70 tysięcy. Rocznik statystyczny z 1938 roku podawał, że w tamtym czasie Gdynię zamieszkiwało 114 tysięcy mieszkańców. Niemożność ustalenia dokładnej liczby wysiedlonych nie zmienia faktu, że Gdynianie byli pierwszymi ofiarami masowych wypędzeń stosowanych przez hitlerowców w stosunku do Polaków. Wypędzeń, które nosiły znamiona akcji eksterminacyjnej. I jako eksterminację ludności polskiej należy je traktować.

Zbrodnie hitlerowskie na narodzie polskim

Ważnym aspektem każdej wojny są zbrodnie wojenne dokonywane na poszczególnych narodach.Druga wojna światowa właśnie obfitowała w zbrodnie wojenne.Ucierpiało wiele narodów,w czasie dokonywania zbrodni ucierpiał także naród Polski.

Zapraszam do lektury.

 Zbrodnie hitlerowskie dokonywane w latach 1939-1945

Zbrodnie te głównie dokonywane były przez instytucje III Rzeszy w tym przez NSDAP czyli narodowo socjalistyczną niemiecką partię pracy.Działania te miały na celu zniszczenie polskiej inteligencji oraz osób niewygodnych dla III Rzeszy.

Zbrodnie te można podzielić na etapy:

Podczas II wojny światowej naród polski traktowano jako niewolników którzy „pracowali” na chwałę III Rzeszy
Ważnym aspektem były egzekucje bez wyroków sądowych.Wielu ludzi zamordowano podczas łapanek.Decyzje o wykonaniu egzekucji wydawał aparat policyjny w III  Rzeszy.

Eksterminacja polskiej inteligencji. 

Podczas II wojny światowej miały miejsce masowe mordowania polskiej inteligencji w tym także polskich księży.Pierwsze egzekucje odbywały się w Bydgoszczy , Katowicach , na Lubelszczyźnie , Częstochowie oraz na Pomorzu.

Pacyfikacja polskich wsi 
 
Okres rządów III Rzeszy na terenach polskich obfitował w dużą ilość pacyfikacji wsi polskich, podczas tych pacyfikacji palono całe wsie, rabowano mieszkania, SS gwałciło kobiety oraz mordowało całe rodziny a mienie zajęte przez wojska III Rzeszy stawało się własnością państwa Hitlera.

Obozy koncentracyjne i więzienia 

Wielka rola w niszczeniu tożsamości narodowej przypadła obozom koncentracyjnym i więzieniom.O obozach koncentracyjnych można poczytać na całym blogu, zaś do największych więzień stworzonych na ziemiach polskich przez III Rzeszę należy zaliczyć niewątpliwie Pawiak, więzienie Monteluppich w Krakowie do mniej znanych ale także okrutnych więzień hitlerowskich należy zaliczyć Rotundę w Zamościu , nie zapominajmy także o Zamku królewskim w Lublinie oraz Fort V w Poznaniu.

Wynaradawianie dzieci

Zbrodnicza działalność objęła także wynaradawianie dzieci uznanych za rasowo wartościowe, z ok. 200 tys. dzieci odebranych rodzicom, po zakończeniu wojny udało się odzyskać zaledwie 30 tys.

Przymusowe roboty w III Rzeszy 

Około 2000 polaków w tym około 700 młodych Polaków zostało wywiezionych w głąb III Rzeszy na roboty przymusowe które były bardzo ciężkie.Podczas tych robót wielu obywateli polskich zginęło.

Mam nadzieję , że notatka ta dostarczyła Państwu informacji na temat zbrodni hitlerowskich dokonywanych na narodzie polskim.

 

Eksterminacja Romów

Ważną grupą narodowościową podczas II wojny światowej byli Romowie.Grupa ta doświadczyła wiele nieszczęść podczas wojny.Miała tylko jeden przywilej spośród wszystkich grup narodowościowych objętych eksterminacją.Miała mianowicie „jako takie” swobody w obozach.

Machina zagłady czyli całkwite wyniszczenie Romów

W okupowanych krajach niemieccy narodowi socjaliści internowali Romów, by później deportować ich do Niemiec bądź Polski, gdzie pracowali jako przymusowi robotnicy lub byli zabijani. Wraz z wybuchem wojny niemiecko–sowieckiej w czerwcu 1941 roku na tyłach głównych armii hitlerowskich pojawiły się plutony egzekucyjne – specjalne oddziały SS tzw. Einsatzgruppen. Ślad ich wędrówki wypełniają potworne zbrodnie – masowe egzekucje, gwałty, podpalenia, tortury – na Romach i Żydach. Kraje bałtyckie oraz Ukraina pełne są bezimiennych, masowych mogił bestialsko zamordowanych Romów i Żydów. We Francji władze realizowały restrykcyjne środki względem Romów nawet w okresie przed niemiecką okupacją. Deportacje Romów z terenów okupowanej Francji rozpoczęły się pod koniec 1941 roku. W tzw. wolnej strefie, pozostającej pod rządami Vichy, uwięziono w specjalnych obozach około 3,5 tys. Romów. Większość z nich została później deportowana do obozów koncentracyjnych: Ravensbruck, Dachau, Buchenwald.
W Belgii i Holandii od marca 1943 roku deportowano Romów do obozów zbiorczych w Westerbork i Mechelen, a następnie do KL Auschwitz-Birkenau.
W 1941 i 1942 roku z Bukaresztu i jego okolic deportowano ok. 20 – 26 tys. Romów do Transnistri, podporządkowanej rumuńskiej administracji części Ukrainy. Założono tam ponad sto gett i obozów pracy, gdzie tysiące Romów zmarło z powodu chorób, głodu oraz na skutek brutalnego traktowania.
W Serbii do końca 1941 roku niemiecka armia wymordowała niemal całą męską populację tamtejszych Romów w odwecie za masowy ich udział w ruchu oporu przeciwko nazistowskim okupantom.
W Chorwacji, satelickim państwie Hitlera, miejscowi faszyści – Ustasze zabili ok. 26 – 28 tys. Romów. Wielu deportowano do obozu w Jasenovac, gdzie byli bestialsko mordowani.
Na Węgrzech Romowie byli prześladowani i mordowani w okresie rządów admirała Horthy’ego a następnie faszystowskiej partii strzałokrzyżowców. Tysiące z nich osadzono i wymordowano w niemieckich obozach zagłady.
Na terenie utworzonego przez nazistów Protektoratu Czech i Moraw w miejscowości Lety i Hodonin znajdowały się obozy internowania. Zamordowano tam kilkuset Romów. Ok. 5 tys. osób deportowano do KL Auschwitz – Birkenau.
Określenie liczby Romów, którzy zostali zamordowani w okresie Holocaustu , nie jest łatwe. Duża część nazistowskiej dokumentacji znajduje się ciągle na etapie analizowania, ponadto wielu morderców i oprawców nie zostało zarejestrowanych w aktach. Romowie masowo byli zabijani w lasach i miejscach swoich wędrówek. Ustalenie tych miejsc masowych mordów po ponad 60 latach jest niemal niemożliwe. Przyjmuje się, że w czasie II wojny światowej zamordowanych zostało 300 – 600 tysięcy Romów, czyli od 30 – 60% przedwojennej populacji w Europie.

Eksperymenty pseudomedyczne na Romach 

Najokrutniejszą formą nazistowskich praktyk ludobójstwa były pseudonaukowe badania i eksperymenty medyczne przeprowadzane na dzieciach, ludziach starych i kalekich. Eksperymenty medyczne były od początku integralną częścią zbrodniczego systemu nazistowskiego, spełniając trzy zasadnicze cele: zadawanie bólu i cierpienia bezbronnym ludziom, tworzenie „naukowych” podstaw uzasadniających słuszność prowadzenia eksterminacyjnej polityki wobec grup, które arbitralnie zostały uznane za „podludzi”, a tym samym za plagę, którą należy zwalczać oraz testowanie zastosowania nowych wynalazków technicznych m.in. nowych preparatów chemicznych.
Romowie od momentu przejęcia władzy w Niemczech przez nazistów stali się ofiarami bestialskich praktyk medycznych, poczynając od sterylizacji romskich kobiet na okrutnych, morderczych eksperymentach medycznych kończąc.
Złowrogim symbolem przywołującym koszmar tych praktyk jest Doktor Josef Mengele, który od maja 1943 roku pełnił funkcję lekarza „obozu cygańskiego” tzw. Zigeunerlager w KL Auschwitz–Birkenau. W ścisłej współpracy z Instytutem im. Cesarza Wilhelma do spraw Antropologii, Nauki o Dziedziczeniu i Eugeniki prowadził badania nad zagadnieniem bliźniactwa oraz fizjologią i patologią skarlenia. Interesował się też osobami o różnym zabarwieniu tęczówki oka oraz przyczynami i metodami leczenia raka wodnego (zgorzeli policzka), niemal nieznanej dotąd w Europie choroby nękającej Romów w obozie. Z polecenia Mengele wybrane dzieci romskie chore na raka wodnego były uśmiercane w celu przeprowadzenia badań histopatologicznych. Wykonywano przy tym preparaty poszczególnych organów a nawet konserwowano w słojach całe głowy dzieci i wysyłano m.in. do Akademii Medycznej w Graz (Austria). Mengele prowadził także „badania rasowe”, a efekty swoich prac – spreparowane zwłoki zamordowanych Romów – wysyłał do Instytutu Antropologii im. Cesarza Wilhelma w Dahlen. W badaniach tych wykorzystywane były portrety Romów namalowane z polecenia Doktora Mengele przez Dinah Gottliebovą, czeską więźniarkę obozu KL Auschwitz–Birkenau. Talent i uzdolnienia plastyczne pozwoliły jej przeżyć obóz. Po jego wyzwoleniu wyemigrowała do USA, gdzie osiedliła się i mieszka po dzień dzisiejszy.

P.S podpiąłem tę notkę pod  „Zbrodnie wojenne” ponieważ była to iście wielka zbrodnia wojenna.Jak zresztą cały system obozów koncentracyjnych.

Eksperymenty pseudomedyczne w obozach

Ważną sprawą którą chciałem poruszyć w tej notatce są niewątpliwie eksperymenty pseudomedyczne.

W obozach koncentracyjnych na wielką skale była rozwijana praktyka eksperymentów medycznych i pseudomedycznych.Tymi działaniami na wielką skale zajmowali się przede wszystkim lekarze niemieccy należący do struktur SS.

Do działań tych zaliczano:

  • Sterylizację chemiczną i fizyczną która polegała na wprowadzaniu do dróg rodnych kobiet substancji powodującej stany zapalne i niedrożności dróg rodnych.Taką substancją była formalina i była ona stosowana nagminnie,”badania takie prowadziły do śmierci pacjentów.W Oświęcimiu przeprowadzał je Carl Clauberg.Stosowano także sterylizację promieniami Roentgena co było jeszcze bardziej bolesne dla pacjentów.Sterylizacja ta obejmowała jajniki oraz jądra pacjętów sterylizacje taką prowadzono z ramienia Horsta Shumana.
  • Eksperymenty nad skutkami głodu.Polegały one na selekcjach najbardziej wyniszczonych więźniów.Więźniów tych zabijano zastrzykami fenolu prosto w serce.Następnie dokonywano sekcji zwłok podczas której analizowano zmiany anatomiczne w organizmach zmarłych pacjentów.Eksperymenty te obejmowały trzustkę i wątrobę.Badaniami w zakresie skutków głodu zajmował się w Auschwitz Johan Paul Kremer SS Obersturmfuhrer w stopniu doktora.
  • Eksperymenty nad hipotermią czyli wyziębieniem organizmu a potem późniejszy powrót do sprawności fizycznej wyziębionego organizmu.Prowadzono także szereg innych badań pseudomedycznych które nie sposób jest wymienić taki był bowiem ich ogrom.

Przeprowadzane badania według hitlerowców przynosiły chwałę ich państwu.Eksperymenty medyczne przeprowadzano w wielu innych obozach.

   Blok numer 10 w Oświęcimiu – to tu doktor Josef Mengele uśmiercił tysiące więźniów.

Sprawa doktora Mengele czyli, Doktor Mengele i jego powojenne eksperymenty…

Dr Josef Mengele był  jednym z największych zbrodniarzy XX wieku – na tysiącach więźniów przeprowadzał przerażające, pseudomedyczne eksperymenty, amputował kończyny bez znieczulenia lub próbował zmieniać kolor oczu więźniów, aplikując im oślepiające chemikalia. Najsilniejszych, którzy zdołali przeżyć pierwsze operacje, dobijał zastrzykami trucizny w serce.

Liczba ofiar, które zakończyły życie w męczarniach sięga ponad 7 tysięcy (chociaż to i tak tylko udokumentowane przypadki). Kto wie, ilu ludzi zabił i nie ujął tego w kartotekach… Głównym obiektem badań dr Mengele były bliźnięta – naukowiec poszukiwał przyczyny ich narodzin oraz chciał sprawić, by Niemki miały mnogie potomstwo. Kiedy Rosjanie wkroczyli do Auschwitz, po bestialskim naukowcu nie było śladu. Wszelkie tropy prowadziły do Ameryki Południowej, ale pomimo ogromnej nagrody pieniężnej Mengele nigdy nie został schwytany. Oficjalna data jego zgonu zanotowana jest na 1979 r, umarł bez poczucia winu lub żalu.

Co się z nim działo?

Całkiem nowe światło na losy dr Mengele po ucieczce z Polski rzuca wspomniany wcześniej Jorge Camaras. W swojej książce zatytułowanej „Mengele. Anioł Śmierci” przekonuje, że posiada dowody świadczące o kontynuowaniu eksperymentu i jego finalizacji w późnych latach życia zbrodniarza. Mengele, uciekając, odwiedził takie kraje jak Argentyna, Paragwaj i Brazylia, lecz kluczem do całej zagadki okazuje się małe miasteczko Candido Godoi, które odwiedzał w roku 1960 i gdzie zapadł w pamięci mieszkańców jako wędrowny medyk i doskonały weterynarz.W Oświęcimiu urzędował w bloku numer 10 to było jego królestwo.

Heu Aktion- niemiecka akcja przesiedleńcza

Dziś postanowiłem napisać o akcji przesiedleńczej nazistowskich Niemiec.Akcja ta działała pod kryptonimem Heu Aktion co po polsku znaczy akcja siano.

Akcja siano była generalnie realizowana w całym okresie trwania II wojny światowej.Była częścią planu rabunku dzieci co dotyczyło realizacji planu wschodniego.Rabunek ten miał na celu wyłonienie dzieci czystych rasowo co wiązało się z terminem Eugenika .Akcja siano podlegała człowiekowi znanemu jak Alfred Rosenberg.W roku 1944 nastąpiło jej nasilenie kiedy to wycofująca się armia ZSRR pochwyciła z terenu Polski dzieci w wieku od 7 do 17 lat.Najpierw dzieci trafiały do obozu selekcyjnego gdzie były badane przez lekarzy pod względem posiadanych i pożądanych cech dla rasy aryjskiej.Jeśli się nadawały to oryginalne metryki były niszczone a dzieci były wysyłane do III Rzeszy.Osoby nie nadające się na „czysto rasowe” odsyłano do obozu w Auschwitz Birkenau lub pozostawiano w Generalnym Gubernatorstwie.

Zbrodnia katyńska-zbrodnia wojenna wszechczasów…

Katyń jest dla Polaków symbolem zbrodniczej polityki systemu sowieckiego wobec narodu polskiego. W stosunkach polsko-sowieckich lat 1917–1991 Katyń jest momentem kulminacyjnym. „Zbrodnia Katyńska” jest pojęciem umownym, odniesionym do jednego z miejsc eksterminacji polskiej elity przywódczej w latach II wojny światowej, najwcześniej odkrytego – lasu katyńskiego pod Smoleńskiem.

Zbrodnia Katyńska to skrytobójczy mord dokonany przez Sowietów na blisko 22 tysiącach obywatelach państwa polskiego, których – po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski 17 września 1939 r. – wzięto do niewoli lub aresztowano. Na podstawie tajnej decyzji Biura Politycznego Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) z 5 marca 1940 r., zgładzono strzałem w tył głowy około 15 tysięcy jeńców przetrzymywanych wcześniej w obozach specjalnych NKWD w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku oraz 7 tysięcy osób osadzonych w więzieniach zachodnich obwodów republik Ukraińskiej i Białoruskiej, tj. terenach wschodnich Polski, włączonych w 1939 r. do Związku Sowieckiego.

Ofiarami byli głównie znaczący obywatele państwa polskiego: oficerowie Wojska Polskiego i policji, urzędnicy administracji państwowej oraz przedstawiciele intelektualnych i kulturalnych elit Polski. Zginęli zakopani bezimiennie w masowych dołach cmentarnych – co najmniej w pięciu miejscach na terenie Związku Sowieckiego. Jeńcy z trzech obozów specjalnych NKWD transportowani byli pociągami w kwietniu–maju 1940 r. do miejsc egzekucji: Katynia (obóz w Kozielsku), Kalinina (obóz w Ostaszkowie), Charkowa (obóz w Starobielsku). Zabici w Kalininie (obecnie Twer) zakopani zostali w Miednoje. Pozostali, przetrzymywani w więzieniach i tam mordowani, grzebani byli w nieustalonych dotąd miejscach; znane są dwa w białoruskiej i ukraińskiej republice ZSRR (Kuropaty pod Mińskiem i Bykownia pod Kijowem).

Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej i nawiązaniu oficjalnych stosunków przez Rząd Polski na Uchodźstwie i Rząd Związku Sowieckiego latem 1941 r., władze ZSRR nie przekazały Polakom – mimo ich starań – jakichkolwiek informacji w sprawie „zaginionych”. ZSRR zerwał sojusz w kwietniu 1943 r., kiedy stacjonująca w rejonie Smoleńska armia niemiecka odkryła cmentarzysko w lesie katyńskim i zaatakowała propagandowo ZSRR. Władze sowieckie odpowiedziały taktyką zrzucenia winy na Niemców, którzy rzekomo mieli wymordować Polaków po wejściu na te tereny w 1941 roku. Stalin, korzystając z pretekstu „oszczerstw wobec ZSRR”, zerwał stosunki z Rządem Polskim na Uchodźstwie (w Londynie).

Sprawa „katyńska” była przez cały okres ZSRR jedną z najściślej strzeżonych tajemnic Kremla. Gdy po zakończeniu II wojny, podczas procesów norymberskich Związkowi Sowieckiemu nie udało się obarczyć winą za ten mord Niemców (ale zarazem udało mu się uniknąć poddania osądowi win ZSRR), władze sowieckie na stałe przyjęły wbrew faktom wykładnię „kłamstwa katyńskiego”: Sowieci nie mają nic wspólnego z mordem na polskich oficerach – za wszystko odpowiedzialny jest niemiecki faszyzm …

Zbrodnia Katyńska nie była zdarzeniem wyizolowanym. Była następstwem różnic ustrojowych, sowieckiego dążenia do stworzenia państwa światowego proletariatu i narastającej wrogości między Rosją sowiecką a przedwojenną Polską. Gdy po finale wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku, zwycięskim dla Polski, Sowieci musieli na wiele lat pożegnać się z eksportem rewolucji na Zachód, a sam Stalin krytykowany był za swe znaczące błędy na froncie polskim – władze sowieckie uznały zachodniego sąsiada za sztandarowego wroga. W trakcie Wielkiego Terroru w ZSRR w latach 1937–1938, który miał na celu spacyfikowanie tlącego się w całej Rosji antybolszewickiego buntu, Sowieci tępili z wyjątkową zaciekłością polskie środowiska na swym terenie. Zabito wówczas strzałem w tył głowy ponad 70 tysięcy Polaków (obywateli sowieckich). Co dziesiąta ofiara Wielkiego Terroru związana była z Polską. Dopracowano wówczas w ZSRR mechanizm masowych eksterminacji.

Gdy we wrześniu 1939 r. Stalin, po zawiązaniu sojuszu z Hitlerem, zaatakował broniącą się przed Niemcami Polskę, jednym z jego celów było trwałe zniszczenie polskiej państwowości. Od pierwszych chwil tej agresji, Sowieci konsekwentnie izolowali (lub zabijali na miejscu) tych, których uznawali za reprezentantów grupy przywódczej niszczonego państwa, szczególnie kadrę oficerską. Można przypuszczać, iż władze sowieckie z góry planowały ich systemową eliminację – podobnie jak zaplanowali to naziści w „swojej” części okupowanej Polski. Wobec tych aresztowanych Sowieci nie stosowali reguł prawa międzynarodowego, także dlatego z taką konsekwencją trwali później przy sformułowanym przez siebie kłamstwie.

Po zerwaniu stosunków z Polską w 1943 roku, a następnie opanowaniu jej terenów w latach 1944–1945 Związek Radziecki aż do lat 80. kontrolował podporządkowany sobie kraj, zarządzany przez marionetkowe ekipy podległe komunistycznemu imperium. W tym okresie żądanie prawdy o „Katyniu” traktowane było jako akt wrogi nie tylko wobec ZSRR, ale i PRL. Polska powojenna została bowiem wprzęgnięta w tryby „kłamstwa katyńskiego”. Po zmianach systemowych w całym bloku sowieckim (1989–1991), żądanie wyjaśnienia prawdy o „Katyniu” pojawiło się także po rosyjskiej stronie. Wielu Rosjan pomagało w dochodzeniu do prawdy o tej zbrodni. W latach 1990–1992 ujawniono główne dokumenty „katyńskie”, w tym decyzję BP KC WKP(b) z 5 marca 1940 r., podpisaną między innymi przez Stalina. W sierpniu 1993 r. grupa rosyjskich historyków opracowała w Moskwie wyczerpującą ekspertyzę, uczciwie przedstawiającą przebieg zbrodni i późniejszego kłamstwa o niej.

Do sądzenia winnych za tę zbrodnię nigdy nie doszło. Chociaż znani są ci, którzy decyzję o niej podjęli, a także ponad stu wykonawców (ujawniona została lista nagrodzonych za akcję „rozładowania obozów”). Jednak śledztwo po stronie rosyjskiej zostało przerwane, a władze Rosji odmawiają komentarzy na ten temat. Nikt w tej sprawie nie został i już nie zostanie ukarany.

Po zbrodni istnieje materialny ślad. Trzy zbudowane przez Polaków cmentarze – w Katyniu, Miednoje i Charkowie – gdzie każdy z blisko 15 tysięcy polskich jeńców jest imiennie upamiętniony. To wyjątek na cmentarzyskach pozostałych po zbrodniach władzy sowieckiej.

Galeria katyńska-by zobaczyć galerię kliknij TU