Recenzja filmu dokumentalnego „Czas Hitlera”

Witajcie czytelnicy bloga, parę dni temu natrafiłem na całkiem dobry film o dojściu do władzy Adolfa Hitlera, jak wiecie,Adolf Hitler doszedł do władzy po wygranej w wyborach,czyli całkiem demokratycznie. Film ten ukazuje drogę dojścia do władzy dyktatora, w jaki sposób przekonał do siebie tłumy zrozpaczonych swoją niedobrą sytuacją materialną Niemców? Jakie obietnice złożył w dniu wyborów? Kto stał na przeciwko niego w wyborach? Czy Niemcy byli do końca zadowoleni z tego wyboru? Na wszystkie te pytania odpowie film pod tytułem „Czas Hitlera”

 

Uwaga! Film jest płatny, aby zapłacić i obejrzeć go kliknij tu

„Wiem jak wygląda piekło”-wspomnienia autorstwa Aliny Dąbrowskiej-recenzja

Witajcie czytelnicy bloga,ostatnio miałem okazję przeczytać piękne,ale i niezwykle wstrząsające wspomnienia więźniarki pięciu obozów koncentracyjnych Aliny Dąbrowskiej. Książka ta napisana jest w formie wywiadu który przeprowadził Witold Krajewski,dziennikarz ,autor książki „Łączniczki wspomnienia z powstania”

Alina Dąbrowska z domu Bartoszek rocznik 1923,numer obozowy 44165 osadzona w Auschwitz Birkenau(informacje na temat obozu  znajdziecie na blogu) za kolportaż ulotek i za współpracę z Szarymi szeregami, przenoszona między innymi do Ravensbruck,Malachowitz i Leipzig. Przeżyła dwa marsze śmierci. W początkowym okresie osadzona w więzieniu na Ulicy Gdańskiej w Łodzi.

Przeczytałem już wiele wspomnień i każde z nich odcisnęły jakieś piętno w mojej wyobraźni. Zwykłe wspomnienia,e tam nie to nie są zwykłe wspomnienia, autorka wspomnień opowiada je na pełnym luzie,ale i z pełnym dystansem,zresztą co cechuje te wszystkie pozycje które są wspomnieniami ?Właśnie dystans,ale po mimo wielkiej tragedii która odcisnęła piętno na psychice Pani Aliny Dąbrowskiej, ta potrafi się uśmiechnąć do Pana Wiktora, nie nie będę Wam streszczał całego wywiadu bo to by było infantylne i głupie z mojej strony. Jednakże takie właśnie opisywanie emocji samego zainteresowanego zwiastuje jaka to książka będzie, a zaufajcie mi nie będzie ona łatwa,ale mimo wszystko osoby które interesują się tą tematyką powinny po nią sięgnąć. Gorąco polecam

Źródło ilustracji:

https://ecsmedia.pl

 

„Mengele polowanie na Anioła śmierci z Auschwitz-recenzja książki Johna Ware’a i Geralda Posnera

źródło ilustracji:http://www.kacikzksiazka.pl

Witam serdecznie po długiej przerwie w redagowaniu bloga, jak to bywa z mojej strony musicie Państwo, drodzy czytelnicy czekać bardzo długo na nowy post,ale ja nie o tym chciałem pisać…

Otóż drodzy czytelnicy i odbiorcy bloga,mam przyjemność dziś zrecenzować książkę o zbrodniarzu wojennym Josefie Mengele autorstwa Geralda Posnera i Johna Ware, jest to jedyna jak dotąd biografia Mengelego którą udało mi się przeczytać,okupiona wieloma latami badań i poszukiwań w archiwach materiałów na temat „Anioła śmierci biografia jest jedną z lepszych książek biograficznych jakie w życiu przeczytałem.

Jak to się stało,że mądry człowiek którego marzeniem było zostać lekarzem i pomagać ludziom został wciągnięty w tryby propagandy nazistowskiej, Josef Mengele pochodził z dobrej katolickiej rodziny, choć jego ojciec nie ukrywał się specjalnie z poglądami i z tym,że popierał Adolfa Hitlera.

W książce tej znajdują się odpowiedzi na pytanie zadane przeze mnie jak i na szereg innych

„W kilka minut decydował o życiu i śmierci tysięcy osób.Bez mrugnięcia okiem wysyłał więźniów do komór gazowych. Z tych których pozostawił przy życiu,wybierał „obiekty” swoich eksperymentów. Nigdy nie poniósł kary”

Fragment ów pokazuje jaką bestią był Josef Mengele, nasuwają się i inne bardzo intrygujące pytania, jak to się stało,że ten człowiek nigdy nie poniósł kary. Książka niejako odpowiada na te pytania choć dla mnie nie do końca, chciałbym abyście Państwo sami sobie odpowiedzieli na pytania a swoją drogą, książka jest dobrym studium do podjęcia pracy- nie jako takiego stanu badań na temat życia Josefa Mengele. Niewątpliwie Josef Mengele staje się symbolem „ostatecznego rozwiązania”

Krótkie podsumowanie:

Drodzy odbiorcy, książka ta jest bardzo rzetelnym śledztwem biograficznym odkrywającym mroczną stronę życia „Anioła śmierci” Polecam serdecznie każdemu kto lubi biografie i ceni sobie dobry warsztat pisarski Georga Posnera i Johna Ware’a.

Opracowanie ze źródeł własnych.

Recenzja książki „Ocalałem z Buchenwaldu” Flint Whitlock Louis Gros

 

Obóz w Buchenwaldzie był jednym z najgorszych obozów w historii III Rzeszy, to tu obok, obozu w Dachau(ale i nie tylko) ludzie tracili życie w skutek chorych i diabelskich eksperymentów pseudomedycznych, lub też po prostu z niedożywienia i bicia oraz bardzo ciężkiej pracy pod groźbą śmierci. Historię swojego życia w Buchenwaldzkim obozie tak zwanym przez autora Louisa Grosa,opisują właśnie autorzy Flint Whitlock oraz sam autor.

Jako 17 letni chłopak,został wywieziony do KL Buchenwald i osadzony jako więzień polityczny, bowiem Gross działał wspólnie z kolegą w konspiracji przeciwko okupantowi jakim była III Rzesza. Autorzy tejże pozycji od samego początku pokazują  upodlenie III Rzeszy w stosunku do wielu narodowości będących w obozie,w większości naród żydowski cierpiał,ale współistniało również cierpienie innych narodów. Czytając tę książkę sam na własnej skórze „doświadczałem tortur i bicia”ze strony oprawców,autorzy opisują od samego początku do końca przyjazd więźnia Grossa do obozu oraz poszczególne  etapy życia w KLB. Czytając tą pozycję ja jako człowiek obcujący przecież z tym tematem od ponad dziesięciu lat, nie mogłem uwierzyć,że III Rzesza mogła tak upodlić ofiary, bo trzeba pamiętać,że każda relacja jest zupełnie inna, ma swoją duszę.

Oczywiście sam powrót więźnia do domu ,też nie był usłany różami, ale o tym Państwo przeczytacie w książce, której nie można pominąć, jeśli ktoś pragnie zgłębić wiedzę na temat martyrologii żydów oraz czasów III Rzeszy, czasów mrocznych, które miejmy nadzieję się nigdy nie powtórzą.

Więcej również o KL BUCHENWALD na samym blogu

Źródło ilustracji:www.historykon.pl

Serdecznie polecam i pozdrawiam

Zmarł kolejny świadek powstania w Sobiborze

Dotarła do mnie smutna wiadomość o śmierci kolejnego świadka powstania w Sobiborze,zmarła więźniarka Selma Engel Wijnberg,urodziła się w roku 1922 w Groningen w Holandii,podczas okupacji ukrywała się w mieście Utrecht gdzie została schwytana i wysłana do obozu w Westebork a później do Sobiboru, gdzie w raz z poznanym polskim żydem Chajmem Engelem uciekła 14 października 1943 roku z Sobiboru w wyniku powstania. Ukrywała się przez dziewięć miesięcy u rolnika bliżej nie znanego wra z z Chajmem Engelem,w końcu oboje dotarli do Holandii,gdzie przez jakiś czas mieszkali w mieście Zwolle, później wyemigrowali razem do Izraela,zaś w roku 1957 wyjechali do USA.

Jest to bardzo smutna wiadomość, bowiem już, jest co raz mniej świadków tamtego wydarzenia.

źródło:

https://www.nu.nl/binnenland/5610998/laatste-nederlandse-sobibor-overlevende-96-overleden.html?fbclid=IwAR2MR04srjcIEC-WQ5OnnJDAvCu4-axR-Iv8A2gF9BwM61vHHUwFy2tt79Q

Sprostowanie

Witajcie, dziś trafiłem na żenujący film na Youtube użytkownika Pierro Cocco promujący grę „The Cost of Freedom” w której to wcielamy się albo w więźnia, albo w SS-mana, gra ma na celu propagowanie nazizmu,sprawa została już zgłoszona do prokuratury przez Instytut Pamięci Narodowej. Odnosząc się do owego filmu informuję,że blog ten ma na celu pielęgnowanie pamięci o ofiarach holocaustu,oraz szeroko pojętą edukację przyszłych pokoleń dzieci i młodzieży polskiej i nie tylko, jako administrator bloga stanowczo odcinam się od tego typu zachowań, oraz propagacji nazizmu, faszyzmu oraz innych systemów totalitarnych,wszelkie komentarze do wpisów mający charakter propagacji wyżej wymienionych ustrojów totalitarnych będą usuwane. Pamiętajcie drodzy Państwo, nigdy nie było „polskich obozów koncentracyjnych” były to obozy nazistowskie, niemieckie obozy,ale na ziemiach POLSKICH, to Polska została napadnięta i ograbiona przez nazistów , to na polskiej ziemi dokonywano mordów na niewinnych osobach zarówno narodowości polskiej jak i żydowskiej,pamiętajmy o tym i nie siejmy kłamstw na ten temat, propagowanie nazizmu, faszyzmu, oraz rasizmu podlega karze więzienia, pielęgnujmy tą historię, tak by przyszłe pokolenia nie popełniały tak obrzydliwych i haniebnych dla ludzkości kroków ku propagacji ustrojów totalitarnych.

LINK DO FILMU który opublikował idiota,mam nadzieję,że zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej

P.S oczywiście film jest ciągle zgłaszany nie tylko przeze mnie do youtube,ale jak na razie nie ma reakcji

Z poważaniem

Administrator bloga

„Korczak” recenzja filmu Andrzeja Wajdy

 

 

Nadchodzi taki czas,że trzeba coś napisać o Januszu Korczaku(Henryku Goldszmicie)(grał Wojciech Pszoniak), nie mam jednak pojęcia dlaczego dopiero teraz, dlaczego musiało minąć tyle lat,żeby wpis o tym niezwykłym człowieku, bohaterze narodu zarówno żydowskiego jak i polskiego pojawił się na blogu.

Właśnie jestem po seansie filmu „Korczak” w reżyserii świętej pamięci Andrzeja Wajdy i muszę Państwu powiedzieć,że jestem do głębi wstrząśnięty,ale i zarazem dumny z tego,że taki człowiek jak Janusz Korczak wykazał takie poświęcenie jakim było ratowanie sierot z getta warszawskiego, osoba jaką  był(a właściwie jest Doktor Janusz Korczak) oddała własne życie dla sprawy, choć miała możliwość ukrycia się i być może przeczekania tego cholernie strasznego czasu jakim była druga wojna światowa, jednak Doktor był nieugięty,jego miłość i poświęcenie dla ratowania życia dzieci była tak wielka,że nie patrzył na siebie, wykazując się największym altruizmem na jaki mógł zdobyć się człowiek w tamtych czasach. Oczywiście takich osób było więcej, niech za przykład posłuży tu osoba Ireny Sendlerowej(o której dokonaniach możecie Państwo przeczytać na blogu) oraz wiele wiele innych osób których nie będę tu wymieniał. Znamienite jest również to,że Korczak zaufał osobie Adama Czerniakowa oraz innym prominentnym osobom getta warszawskiego,które niejako mogły pomóc zarówno Korczakowi jak i dzieciom z getta(niestety Adam Czerniakow nie doczekał końca wojny-popełnił samobójstwo w getcie) zaś Icek Szulc(grał go Zbigniew Zamachowski) na przekór wszystkiemu chciał ratować doktora,lecz się nie udało, Janusz Korczak wsiadł razem z dziećmi na Umszlagplatzu do pociągu odjeżdżającego do Treblinki.

Przejdźmy jednak do samej recenzji filmu,tam zaś sam majstersztyk gry aktorskiej Wojciecha Pszoniaka, fenomenalnie zagrana rola Doktora Korczaka, film w pełni oddaje realia getta i tamtych czasów, dodatkowym „wzmocnieniem atmosfery „tamtych czasów,jest fakt iż film jest czarno biały.

Podsumowując: „Korczak „Andrzeja Wajdy jest jednym z lepszych filmów o tematyce getta warszawskiego jakie widziałem, polecam film każdemu kto interesuje się tematyką martyrologii żydowskiej, oraz dla tych którzy „stawiają”pierwsze kroki w tym temacie, bo trzeba przyznać,że temat nie jest ani przyjemny,ani łatwy.

źródło obrazu:https://slideplayer.pl/

 

Michał Wójcik „Treblinka 43 bunt w fabryce śmierci”-recenzja książki Michała Wójcika

Treblinka była jednym z 1600 obozów i jednym z 6 noszącym miano obozu zagłady. Książka autorstwa Michała Wójcika omawiana w tym wpisie, jest niesamowitym świadectwem walki o przetrwanie, chęcią przeżycia piekła jakie zgotowali Naziści narodowi zarówno polskiemu jak i żydowskiemu(zresztą nie tylko) Długo myślałem i byłem w niesamowitym błędzie,że jedyne udane powstanie w obozie zagłady przeciwko nazistom było w Sobiborze,nic jednak bardziej mylnego, pierwsze z udanych (przekładane co najmniej trzy razy) odbyło się w Treblince dnia 2 sierpnia 1943(warto pamiętać iż w Sobiborze było 2 miesiące później-dokładnie 14 października 1943 roku)

Wycieńczeni, wymęczeni,obdarci z wszelkiej godności więźniowie zdecydowali się na bunt przeciw oprawcom i opłaciło się to w stu procentach, choć jak mówiono „Treblinki nie dało się przeżyć”, sprawna konspiracja pozwoliła na zainicjowanie powstania tak dobrze zorganizowanego,że nawet sami naziści byli zaskoczeni jego przebiegiem,jest dużo niedomówień w związku z tym czy Armia krajowa pomogła powstańcom, autor porusza ten jakże ważny wątek,ważny o tyle,że należy odkryć genezę tegoż powstania i właśnie pozycja Michała Wójcika przenosi czytelnika w te okrutne czasy. Pozwala poznać „obóz od środka. Niestety choć samo powstanie zakończyło się pozytywnie,to jednak nie wszyscy uszli z życiem(o ironio-sto pięć osób zostało przewiezionych do Sobiboru i tam straconych)

Książka jak najbardziej ważna w kanonie literatury holocaustu i obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się tematyką zagłady.

Źródło foto:www.dobre-ksiazki.pl

 

Dawid Sierakowiak- „Pięć zeszytów z łódzkiego getta”

Książka ta obok dziennika Anny Frank jest moim zdaniem białym krukiem literatury holocaustu i tematyki martyrologicznej.

Dawid Sierakowiak urodził się w Łodzi w roku 1924,był Synem Majlecha Sierakowiaka (zmarł on z głodu w getcie łódzkim) oraz Ajdli z Churgelów(matka Dawida została prawdopodobnie wywieziona do Kulmhofu nad Nerem i zagazowana w roku 1942) Młody Dawid Sierakowiak przed wojną mieszkał w raz z rodziną przy ulicy Sanockiej w Łodzi, Sierakowiak jest autorem dziennika spisanego w postaci 5-ciu zeszytów(reszta została spalona) który po wojnie został wydany i jest najlepszym świadectwem tego co działo się w przedwojennej Łodzi jak i podczas zawieruchy wojennej.

Dziennik daje możliwość zrozumienia(o ile da się to zrozumieć)tego co działo się w drugim pod względem wielkości Getcie(największe było Warszawskie) łódzkim. Dzień po dniu do śmierci „przelewanie nadziei” na papier. Nadziei która nigdy nie nadeszła. Dziennik opisuje chęć walki o dobro rodziny w jakże trudnych dla każdego czasach, pokazuje bezduszność oraz bierność ludzi wobec dramatu wojny, pokazuje niekiedy także chciwość i nieuczciwość drugiej osoby wobec swojej rodziny. Jest to także poemat(tak to ja nazywam) o niespełnionych nadziejach na wyzwolenie. Dziennik ten zaczyna się w dniu 28 czerwca 1939 a kończy 15 kwietnia 1943 roku, bowiem autor dziennika był bardzo wycieńczony i niestety nie kontynuował zapisków, niestety młody Dawid Sierakowiak zmarł cztery miesiące potem na gruźlice oraz w wyniku głodu, jego siostra Nadzia o której nie wspomniałem została wywieziona do Oświęcimia gdzie została zagazowana w roku 1942 . Dawid został pochowany przy ulicy Brackiej w Łodzi, gdzie mieści się cmentarz żydowski.

Dawid Sierakowiak był mógł zostać wybitnie uzdolnionym lingwistą bądź kimś innym, był niezwykle mądrym, młodym ,chętnym do pomocy swojej rodzinie i nie tylko bohaterem tego dziennika.

Źródło ilustracji: www.marginesy.com.pl

Recenzja książki Richarda C. Lukasa „Zapomniany holocaust”

 

 

Witam, wiem,że ostatnio coś nie mam weny do pisania, ale obiecuję,że będę co raz częściej pisał na blogu…Dziś Wam zrecenzuje moim zdaniem jedną z lepszych pozycji na temat holocaustu,mianowicie książkę amerykańskiego historyka pod tytułem „Zapomniany holocaust- Polacy pod okupacKją niemiecką 1939-1944”

Pozycja ta bardzo zwraca uwagę na bagatelizowany wręcz temat holocaustu na Polakach, pewnie zaraz się odezwą ci którzy wiedzą,że holocaust to cierpienie Żydów, Romów-zgoda! Nie zapomnijmy jednak,że Polacy-ogólnie kraj padł ofiarą zbrodniczej polityki III Rzeszy. Nie chcę tu napędzać,czy jakoś uwypuklać antysemityzmu dzisiejszego- bo nie ukrywajmy tego – on jest i pewnie nadal będzie w niektórych środowiskach i nie wątpliwie dążymy do jego wytępienia, bo cóż nam Żydzi zrobili? Nic! Jednakże w tamtych czasach pojęcie antysemityzmu było pojmowane zgoła inaczej! Żyd był zły, Żyd był nie dobry! Żyd był wrogiem Rzeszy no i w pewnym momencie i Polski, autor książki jednak obala tę tezę – i bardzo dobrze, między innymi dlatego,że Polacy w tamtych czasach byli jak bracia, pomagali Żydom. Proszę sobie wyobrazić ilu Polaków pomagało rodzinom żydowskim i zdarzało się,że na odwrót. Podkreślę z pełną determinacją iż autor odrzuca i to w zdecydowany sposób stereotyp antysemityzmu wśród Polaków, sporo pisze o powstaniu warszawskiemu i planom wysiedlenia i zniszczenia narodu polskiego.

Niewątpliwie jest to bardzo,ale to bardzo prowokujący tytuł,osobiście się z tym stwierdzeniem zgadzam,ale pokazuje,że Polacy byli także skrzywdzeni przez złą, bardzo złą politykę okupanta i ta książka o tym dobitnie mówi.

Zachęcam do przeczytania tejże pozycji, dzięki niej zrozumiecie,że nie tylko naród żydowski padł ofiarą niezwykle zbrodniczej polityki III Rzeszy.

źródło obrazu:

www.skladnicaksiegarska.pl

Recenzja filmu „Sobibór”

 

 

Drodzy czytelnicy przyszedł czas na omówienie filmu „Sobibór” Film co prawda mnie nie rozczarował ,ale za dużo było w nim jak dla mnie efektów specjalnych,tło historyczne zostało jak najbardziej zachowane, od kiedy jednak o zgrozo jeden z ssmanów gdzie kolwiek miał możliwość słuchania przez radio meczów Bayernu to było nie realne i nie potrzebne , jeszcze raz o zgrozo!! Jako prowadzący największego bloga o martyrologii zapadłem się pod ziemie,było mi wstyd na to patrzeć.” Twórcy filmu popuścili wodzę fantazji co do Aleksandra Saszy Pieczerskiego,żadne źródła historyczne nie mówią o miłości Aleksandra do Luki a w filmie to widać. Jednakże dla osób nie znających historii Sobiboru polecam a dla porównania polecam obejrzeć „Ucieczkę z Sobiboru” Moim zdaniem film nie oddaje klimatu terroru jaki panował w Sobiborze. Film moim zdaniem nie oddaje ogólnego ogólnie klimatu tamtej epoki.

http://www.filmweb.pl/film/Sobib%C3%B3r-2018-793211/descs

Mini recenzja książki Eugena Kogona „Państwo SS organizacja i funkcjonowanie niemieckiego obozu koncentracyjnego”

Witam, jestem co prawda w trakcie czytania-średnio mi to idzie przyznam- jak dla mnie bestsellera pod tytułem „Państwo SS organizacja i funkcjonowanie niemieckiego obozu koncentracyjnego” autorstwa Eugena Kogona-więźnia KL Buchenwald. Jest to książka, jak dla mnie monografia napisana z perspektywy samego Kogona. Organizacja obozu /ów jest opisana barwnie -o ile można nazwać ten temat barwnym,opisane są tam najmniejsze aspekty takie np jak rozrywka w obozie. Jak sami wiecie takiej prawdziwej rozrywki w obozach nie było. Poznajemy struktury powstającego miejsca kaźni od samego początku, autor pozycji opisuje praktycznie swoje życie w obozie. Wiem jednak , że moją nie najmocniejszą stroną jest pisanie recenzji więc ograniczę się do tego minimum. Zachęcam jednak do kupna/wypożyczenia książki oraz oczywiście do przeczytania jej

Krystyna Żywulska „Przeżyłam Oświęcim”-recenzja książki

 

Witam Państwa w nowym roku i zapraszam do zapoznania się z nowym wpisem. Dziś przedstawię Wam książkę Pani Krystyny Żywulskiej, więźniarki z Oświęcimia o numerze 55908. Krystyna Żywulska urodziła się w roku 1914 jako Sonia Landau, w czasie okupacji trafiła do warszawskiego getta, działała pod pseudonimem Krystyna Żywulska w ruchu oporu  po ucieczce z getta.

Książka „Przeżyłam Oświęcim jest jedną z lepszych książek o tematyce Auschwitz jaką przeczytałem , autorka opisuje w niej swoje przeżycia obozowe, w obozie nie było łatwo przeżyć, autorka opisuje też jak dawała sobie radę w warunkach obozowych. Wszystkie te kroki prowadzą finału jakim było wyzwolenie i wolność nie tylko Soni Landau,ale i innych więźniów, do tego to wszystko jest opisane w sposób jasny i klarowny o ile tematykę martyrologiczną można określić jako zrozumiałą.